28. Bieg Niepodległości

11.11.2016 r. w Warszawie – 10 km

11.11.2016 r. to zdecydowanie dobry dzień dla mnie i dla mojego biegania – do tego aż z dwóch powodów – ukończyłem 28. Bieg Niepodległości (Warszawa – dystans 10 km), a także zapisałem się do 12. edycji Półmaratonu Warszawskiego, który odbędzie się za ok. 4 miesiące – 26.03.2017 r.

Wg statystyk udostępnionych na stronie organizatora do biegu zapisało się 14221 osób. Zważywszy na padający przelotnie śnieg i temperaturę oscylującą w okolicach zera nie dziwi fakt, że wystartowało ponad 2 tys. mniej uczestników – 12039 osób. Poza 8 osobami wszyscy bieg ukończyli.

Do mojej kategorii wiekowej M20 należało 2003 uczestników. Uzyskany przeze mnie czas – 00:52:26 uplasował mnie w połowie stawki, zarówno jeśli chodzi o klasyfikację OPEN (5638 miejsce), jak i M20 (1212 miejsce).

Dlaczego tak umiarkowany wynik jest dla mnie powodem do zadowolenia?

  • RESTART - BLOG STECZNIAK.PL PONOWNIE DOSTĘPNY!

Co poczułem przez ten start?

Ducha patriotyzmu…

Doświadczyłem wspaniałej atmosfery patriotyzmu – wzruszenie śpiewaniem Hymnu Polski czy też zapierający widok żywej flagi to dla mnie wystarczające powody do startu w tym biegu.

Dobrą atmosferę do biegania…

Pełni energii kibice zagrzewający do dalszej walki z samym sobą oraz widok kilkunastu tysięcy zwykłych-niezwykłych biegaczy – dostałem ogromną dawkę pozytywnej energii do dalszego działania.

Smak rywalizacji i zawodów…

Zdecydowanie poczułem smak rywalizacji. 22 sekundy – tyle zabrakło mi do mojej życiówki 00:52:04 na 10 km ustanowionej w 2011 r. w Mogilnie w czasie XVII Biegu o Memoriał Mariana Śmigielskiego. Mimo to jestem zadowolony, ponieważ po kilku latach dużej przerwy w regularnym bieganiu zaczynam nawiązywać do osiąganych wcześniej wyników.

Sposób w jaki osiągnąłem aktualny rezultat jest nieporównywalnie lepszy od tego w Mogilnie – biegłem rozsądnie, równo, bez zgubnego pędzenia za dużym tempem na pierwszych kilometrach. Bardzo pomogło mi ustawienie się w odpowiednim na moje aktualne możliwości sektorze oraz trzymanie się przez większość biegu zająca, który biegł na czas 00:52:30. 

Wykonany ostatnio 12-min. Test Coopera świetnie zobrazował mi, że jeśli będę biegł ponad swoje możliwości to nie starczy mi sił przy pokonywaniu dwa razy na trasie wiaduktu i ogólnie na ostatnich kilometrach.

Wiarę na przyszłość…

11.11.2016 r. ruszyły zapisy do 12. edycji Półmaratonu Warszawskiego. Bieg odbędzie się 26.03.2017 r., a ja zdecydowałem się w nim uczestniczyć. Będzie to mój debiut w zawodach na tym dystansie. Co ciekawe w ramach tego półmaratonu będzie także prowadzona klasyfikacja w ramach II Mistrzostw Polski blogerów w półmaratonie. 🙂

Do startu zostały mi ok. 4 miesiące. Z pomocą planu treningowego w Endomondo od jutra zaczynam treningi pod kątem półmaratonu – przy mojej obecnie formie wierzę, że możliwe jest poprawienie wyniku na tym dystansie (zmierzonego poza zawodami) i złamanie 2 godz.

Bardzo się cieszę z tej decyzji – ukończenie w rozsądnym czasie półmaratonu jest dla mnie kamieniem milowym w drodze do dalszych startów na dłuższych dystansach. Do tego tak zdefiniowany cel jest zgodny z koncepcją SMART. 🙂

Łatwiej jest mi go realizować, bo jak mawiał Seneka…

Gdy nie wiesz, do którego portu płyniesz, żaden wiatr nie jest dobry.

28. Bieg Niepodległości w Warszawie - tuż za linią mety
28. Bieg Niepodległości w Warszawie – tuż za linią mety

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz